Nadchodzą święta Bożego Narodzenia, a co za tym idzie więcej czasu z rodziną spędzonego przy wspólnym stole, w otoczeniu świątecznej choinki, prezentów, gwaru i zabawy. To piękny, ale i wymagający czas. Może bowiem dostarczyć wielu pozytywnych doznań, ale i trudnych, tak dla dzieci jak i dorosłych doświadczeń. Ilość bodźców, zmiana rutyny, wizyty członków rodziny, presja, gwar- te i inne czynniki mogą spowodować, że magia i czar świąt pryśnie w mgnieniu chwili. Czego zatem unikać, aby zminimalizować ryzyko pojawienia się kryzysu?
➢ Prezenty są od Mikołaja czy od rodziców? Nie okłamujmy dzieci.
Powinniśmy zawsze mówić dzieciom prawdę, adekwatną do ich wieku. Najważniejsze pytanie brzmi: Jaka jest Twoja prawda o Mikołaju? Są ludzie dla których to bajka, fikcja, kłamstwo. Dla innych to pewien koncept, symbol świąt, oznaczający magię, niespodzianki, radość, dobro i życzliwość. Wierzą i lubią magię, dlatego dla nich Mikołaj istnieje. Niektórzy chcą, by dziecko miało jak najszybszy kontakt z rzeczywistością i zachęcają do krytycznego spojrzenia . Dzieci pomiędzy 5 a 7 rokiem życia zaczynają rozwijać w swoim myśleniu krytycyzm i zauważają niespójności, a średnio w okolicy 8,5 roku życia przestają wierzyć w Mikołaja. Warto wziąć pod uwagę również emocje i wolę obdarowujących. Jeśli pod choinką zostawia dziecku prezent ciocia czy dziadek, który ma wolę, by dziecko poznało darczyńcę, nie zmuszajmy ich do wersji o pochodzeniu od Mikołaja czy Gwiazdki. Równie dobrze, jeśli dziecko nadal wierzy, może dostać jeden prezent od Mikołaja, inny ob Babci.
➢ No zjedz jeszcze pieroga, śledzia też musisz spróbować choć kawałek, bo trzeba wszystkiego próbować z wigilijnego stołu żebyś nie chorował w nowym roku… Nie zmuszajmy dzieci do jedzenia, nie straszmy ich
Dużo lepiej sprawdzi się proponowanie, pokazywanie swoją postawą co warte uwagi, co jest naszym przysmakiem, zachęcanie do wspólnego przygotowania stołu i posiłków, przez co oswajanie z nowymi smakami, zapachami, fakturami. Pamiętajmy że im bardziej naciskamy, tym mocniej osoba naciskana pragnie swobody i pozbawienia nacisku, oponuje i ucieka. Groźby czy szantaże typu- jak nie zjesz ryby to nie otworzysz prezentów również nie powinny mieć miejsca. Działania tego typu wzniecają jedynie opór i trudne emocje i zapadają w pamięć na długo, burząc pozytywną i magiczną atmosferę i skojarzenia ze świętami.
➢ No daj buziaczka cioci, taki ładny prezent Ci kupiła, nie bądź taki dzikus. Nie zmuszajmy dzieci do przekraczania ich własnych, osobistych granic.
Przy świątecznym stole czasem zbieramy się w gronie, w którym na co dzień nie przebywamy dość często, by dziecko mogło czuć się swobodnie i komfortowo w kontakcie. Nie każdy też lubi buziaki czy przytulasy. Może warto postawić na szczery uśmiech, buziaczka przesłanego na odległość lub piątkę przybitą z uśmiechem na twarzy, niż zmuszać do innych form kontaktu, trudnych dla dziecka.
➢ Przeczytaj ten fragment, przecież znasz już literki. Zagrasz nam na flecie kolędę? Zaśpiewaj, przecież płacimy Ci za lekcje śpiewu. Pokaż czego się nauczyłeś… Nie zmuszajmy dzieci do ekspresji, prezentacji umiejętności, jeśli nie jest na to gotowe.
Eksponowanie nowo nabytych umiejętności, zwłaszcza tych nie w pełni opanowanych, bywa dla dzieci szczególnie stresujące. Aby uniknąć trudnych emocji i zachowań powstrzymajmy się zatem od narzucania dziecku presji. Zapytajmy czy ma ochotę na prezentacje tej czy innej umiejętności i uszanujmy decyzję.
Sprawmy aby nadchodzące święta były dla wszystkich członków rodziny pełne radości, spokoju i wzajemnego szacunku. Pamiętajmy, że rozmowa nie polega tylko na mówieniu, ale i słuchanie się nawzajem. Postępujmy zgodnie z tym, co dyktują nam nasze potrzeby i unikajmy presji.
Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku 🎉
Iwona Strzałkowska-Nowak
Psychoterapeutka, Psychopedagożka, oligofrenopedagożka, specjalistka diagnozy i terapii zaburzeń ze spektrum autyzmu Trenerka TUS i TZA, właścicielka Gabinet Terapii PUZZEL w Ostrowcu Św.