Późnym popołudniem Tygrysek zapamiętale grał na komputerze.
W domu byli tylko on, mała siostrzyczka Alicja oraz tatuś. Mama pojechała na zakupy, a dziadkowie wypoczywali na wczasach. Ala miała już kilka miesięcy i rosła jak na drożdżach, ale wciąż zdarzało się jej budzić w nocy z płaczem, przez co rodzice byli mocno zmęczeni. Niedługo po wyjściu mamusi, tatuś przyszedł do pokoju chłopca i powiedział przytłumionym głosem:
– Ułożyłem małą do snu, więc powinniśmy mieć parę godzin ciszy. Ja też pójdę się zdrzemnąć. Obudź mnie, proszę, za dwie godziny, o ile Ala nie obudzi się wcześniej. Zajrzyj też czasem do niej i zobacz, czy wszystko w porządku. Tylko cichutko, dobrze?

– Dobrze tatusiu.
– Dziękuję, kochany – odparł rodzic z uśmiechem, mocno ziewnął i poszedł do sypialni.
Tygrysek wrócił do gry. Wtem, po kilkunastu minutach, usłyszał hałas z salonu, a zaraz potem płacz Ali. Pobiegł od razu na miejsce, gdzie okazało się, że to Yoko, ukochana kotka całej rodziny, zrzuciła łyżkę ze stołu. Chłopiec ruszył więc obudzić tatę, lecz kiedy wszedł do sypialni zobaczył go śpiącego w ubraniach i okularach.

”- Ojej, po prostu padł. Śpi tak mocno, że płacz Ali go nie obudził. Hmm… Chyba poradzę sobie z małą sam, niech odpoczywa. Przecież potrzebuje tego” – pomyślał. Ściągnął tatusiowi ostrożnie okulary, przykrył kocem, a wychodząc z pokoju cichutko zamknął drzwi. Następnie podszedł do Ali ze wszystkich sił starając się przypomnieć sobie, co rodzice robią w takich sytuacjach. Nachylił się nad wózkiem, przytulił i głaszcząc siostrę powiedział czule:
– Spokojnie, nie płacz. Jestem tutaj.
Ala przestała płakać i uśmiechała się szeroko.
– To jak, pójdziesz dalej spać?
– Eeeee – usłyszał w odpowiedzi.
– To chyba znaczy „nie”… No dobrze, zabiorę cię do mojego pokoju i pobawimy się.
Małej nie interesowały jednak resoraki, ani kredki. Chłopiec nie wiedział co zrobić, zwłaszcza że jego siostrzyczka była coraz bardziej znudzona i widać było, że zaraz zacznie znowu płakać. Tygrysek sięgnął po swoje ulubione chrupki kukurydziane – one zawsze pomagały mu wpadać na dobre pomysły. Nagle przypomniało mu się, co niedawno widział w filmie i postanowił to powtórzyć.
– A widziałaś kiedyś, Alu, teatrzyk cieni?

Siostrzyczka oczywiście nie rozumiała, co mówi braciszek, ale wyraźnie zainteresowała się. Tygrysek zasłonił okna, włączył lampkę na biurku i skierował jej światło na przeciwległą ścianę. Następnie ustawił wózek z siostrzyczką tak, by dobrze było widać ścianę i rozpoczął pokaz. Układał dłonie w kształty zajączków, piesków, ptaków i innych zwierząt, a Ala śmiała się głośno i machała rączkami z radości. Chłopiec był z siebie dumny, zwłaszcza, że miał też wiele pomysłów na kształty, które mógł szybko wyciąć z papieru. Przedstawienie trwało długie minuty i oboje świetnie się bawili. Jednak w pewnym momencie siostra niespodziewanie zaczęła się wiercić i popłakiwać. Tygrysek kompletnie nie rozumiał o co chodzi.
– Nie podoba ci się? Co się stało? – zapytał rozczarowany.
Wiedział oczywiście, że Ala nie umie jeszcze mówić i musiał coś szybko wymyślić. Wydało mu się, że siostrzyczka próbowała dać wskazówkę – wskazała paluszkiem na paczuszkę chrupek, którą właśnie trzymał w dłoni.
– Aaa… Rozumiem, jesteś głodna. Niestety, nie mogę dać ci moich chrupek, choć są pyszne. Jesteś jeszcze na nie za mała. Musimy poczekać na mamusię.
Siostrzyczka była coraz bardziej niespokojna, ale na szczęście w tym momencie zazgrzytał klucz w zamku: wróciła mama.

– Wszystko pod kontrolą – uspokoił uradowany Tygrysek. – Tatuś śpi i nie chciałem go budzić. Był bardzo zmęczony – po czym, opowiedział ze szczegółami co się wydarzyło. A na koniec dodał: – Może ja ułożę małą do snu, a ty mamusiu też się prześpij? Będę czuwał.
Mamę mocno rozczuliła cała historia. Szybko nakarmiła Alę, upewniła się, że niczego jej nie brakuje, po czym wspólnie ułożyli ją do snu i również udali się na spoczynek. Ala tej nocy spała jak suseł.
Rano chłopca obudził tatuś.
– Jestem z Ciebie bardzo dumny, synku. Mama mi wszystko opowiedziała. Nie sądziłem, że zasnę tak mocno, dlatego cieszę się, że byłeś obok. Wykazałeś się wielką zaradnością i zatroszczyłeś się o nas wszystkich, jak prawdziwy mężczyzna. Jesteś wspaniałym synem i bratem!
Autor: Dominik Szczap